Epoka Nordlingów Strona Główna


Jest rok 1369. Magia została surowo zakazana, a ich użytkowników zaczęto ścigać. Wszystkie znane osoby umarły, lecz teraz przypadła kolej na ich potomków. Kilkanaście lat temu uważano, że nastał wreszcie wyczekiwany czas stabilizacji i pokoju, lecz to były tylko pozory. Na południu na dobre rozpoczęła się wojna domowa. Na północy władcy coraz częściej popadają miedzy sobą w konflikty. Mieszczanie przestają być ufni wobec siebie, a bramy miast nocami są zamykane. Wszystko podąża w złym kierunku. Może to świadczyć o upadku znanego nam świata. Przeżyj w tych ciężkich czasach walcząc z niebezpieczeństwami!




Epoka Nordlingów Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Wody przybrzeżne
Autor Wiadomość
Reinhart z Viroledy
Wiedźmin


STRONNICTWO:
Bezstronny

RASA:
Wiedźmin

ZAJĘCIE:
Wiedźmiństwo, łowca nagród

MIEJSCE ZAMIESZKANIA:
-

WIEK POSTACI:
219 lat

STAN MAJĄTKOWY:
Zamożny

ROZGŁOS:
Legenda zła

MOTTO:
-

Wysłany: 2018-01-16, 12:15   

,,Reinhart sapnął ciężko, dając wyraz swojemu niezadowoleniu obecności Syriusza tutaj. Wolałby go tak naprawdę nigdy już nie spotkać. Nie dlatego, że obawiał się kolejnej walki, ba, wiedźmin wręcz żądał rewanżu. Chodziło o to, że Rein cholernie nie lubił, kiedy ktoś mu zawzięcie siedział na ogonie, więc wyjścia były dwa - walka, w której któraś ze stron ginie, albo danie sobie spokój.
- Sprzymierzeńców wolę szukać wśród podobnych sobie niż liczyć na dobro i łaskę u możnych. - skwitował, po czym rozluźnił nieco postawę, widząc jak mgła zaczyna się rozrzedzać. Syriusz znał naprawdę potężne szruczki, ale i Rein miał asa w rękawie, którego nie zdołał wyciągnąć podczas feralnej walki w lesie. Znak Somne Rein wyćwiczył do absolutnej perfekcji, mógł usypiać grupy osób pstryknięciem palców, ale żeby ktoś taki jak pan Tarrs odszedł w ramiona Morfeusza, należałoby rzucić na niego Somne przy fizycznym dotyku, wówczas znak jest najsilniejszy. Problem w tym, że ciężko było do Syriusza dotrzeć, a właściwie... nie było to możliwe, jeśli teren nie sprzyjał...

Czarodziej wyjaśnił jak odnalazł Reinharta, ale ten nie skomentował. Postanowił natomiast zaprzeczyć.
- Nie jestem piratem, dla jasności. - mruknął i po tych słowach wszyscy się wybudzili. Devez nawet nie zdążył zacząć rabanu, kiedy Syriusz dał mu przed nos mieszek ze złotem. Pirat nawet się nie zastanawiał i przyjął tego cholernego maga na pokład. Wyglądało na to, że nieważne co by się stało, wystarczy zaświecić monetą i Devez łyknie i zgodzi się na wszystko. Reinhart słysząc i widząc wszystko dokładnie nie powstrzymał się od siarczystego splunięcia przed siebie. Zamłynkował i schował miecz dopiero wtedy, kiedy nemezis sobie poszedł. Będzie dobrze, jeśli będą się nawzajem unikać, na co się nie zapowiadało.
Wtem zaczepiła go ciekawska, wścibska i wykazująca zbyt duże pokłady troski Igrid.
- Tak, to on. I zapytaj Deveza dlaczego jest taką łasą na złoto kurwą, ja nie wiem. - szepnął i już miał iść, ale dodał na koniec. - Radowid mnie wzywa.
"
_________________
 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo







Styl forum wykonany przez Kindred.
Wsparty na stylu autorstwa kotletbarani
Ze wsparciem ze strony Zirael;
Kodowanie występujące w działach wykonane przez Kindred


Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 9